Aktualności

Od Brukseli po lokalne podwórka: kluczowa rola samorządów w urzeczywistnianiu odnawialnej przyszłości Europy

Od 2019 roku Europejski Zielony Ład wyznacza kierunek dla unijnych ambicji klimatycznych, prowadząc kontynent do tego, aby do 2050 r. stał się pierwszą na świecie gospodarką neutralną klimatycznie. Pakiet „Fit for 55” podniósł poprzeczkę, wymagając redukcji emisji o 55% do 2030 r. i zmuszając wiele sektorów do gruntownej transformacji. Dziś poprzeczka jest jeszcze wyżej – do 2040 r. UE zakłada redukcję aż o 90%, zmniejszając europejską zależność od paliw kopalnych i surowców importowanych spoza Europy.  

Jednym z kluczowych kroków jest nowelizacja dyrektywy o odnawialnych źródłach energii z 2023 r. (RED III), która zobowiązuje UE do pozyskiwania co najmniej 42,5% energii ze źródeł odnawialnych do 2030 r., przekładając polityczne ambicje na wymierne działania. Jednak powodzenie RED III zależy przede wszystkim od samorządów oraz lokalnych społeczności, które decydują o tym, gdzie i w jaki sposób takie projekty będą realizowane. 

RED III to nie tylko kolejna unijna dyrektywa – to impuls do uruchomienia transformacji energetycznej na poziomie lokalnym. Czas jednak nagli: państwa członkowskie miały czas do 21 maja 2025 r. na transpozycję przepisów do prawa krajowego, a do końca 2025 r. zaledwie kilka z nich wykonało ten obowiązek, niestety Polski nie ma w tym gronie.  

Gdy bezpieczeństwo energetyczne spotyka się ze zrównoważonym rozwojem 

Wojna w Ukrainie w 2022 r. wyniosła kwestię suwerenności energetycznej na szczyt europejskiej agendy, wymuszając głęboką rewizję strategii Komisji. Pytanie przestało brzmieć „jak się dekarbonizować?”, a zaczęło „jak połączyć zrównoważone podejście z bezpieczeństwem?”. 

Po wyborach europejskich w 2024 r. i w obliczu napięć geopolitycznych ta debata tylko zyskała na sile. Dziś relacja między bezpieczeństwem energetycznym a odpornością, coraz częściej opartą na lokalnych, rodzimych źródłach, stanowi fundament europejskiej narracji energetycznej. Jak podkreśliła przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen w orędziu o stanie Unii w 2025 r.: 

„Jesteśmy na ścieżce ku niezależności energetycznej. Ale rachunki za energię nadal są realnym powodem do niepokoju dla milionów Europejczyków […] Czas pozbyć się brudnych rosyjskich paliw kopalnych. A wiemy, co obniża ceny: czysta, lokalnie produkowana energia. Musimy wytwarzać więcej rodzimych odnawialnych źródeł energii.” 

Nowa faza transformacji 

Przez blisko 25 lat UE budowała solidne podstawy prawne i finansowe dla rozwoju OZE. Teraz priorytety się zmieniają – sukces zależy nie tylko od Brukseli czy rządów krajowych. Coraz większą rolę odgrywają samorządy i społeczności, które decydują o lokalizacji i formie projektów. Wraz z wdrożeniem RED III odpowiedzialność przesuwa się jeszcze bliżej obywateli, dając lokalnym podmiotom realny wpływ na wdrażanie europejskiej transformacji energetycznej. 

Przykład idzie z góry 

Choć RED III wymaga od państw wyznaczenia Obszarów Przyspieszonego Rozwoju OZE, w których procedury będą szybsze, a inwestycje uznawane za leżące w interesie publicznym, niektóre kraje idą dalej. W Polsce gminy muszą do końca czerwca 2026 r. przyjąć Ogólne Plany Przestrzenne, w których określą m.in. tereny pod inwestycje w odnawialne źródła energii. Oznacza to przeniesienie zarówno odpowiedzialności, jak i szans na poziom lokalny. 

Inwestorzy są już gotowi. Dysponują modelami finansowania, wiedzą i narzędziami do realizacji dużych projektów. Ale sama wiedza techniczna nie wystarczy – kluczowe jest budowanie partnerskich relacji z samorządami i mieszkańcami. 

Powstają nowe modele współpracy: 

  • spółdzielnie energetyczne i umowy z deweloperami, 
  • umowy PPA umożliwiające samorządom zakup tańszej energii i oszczędność milionów złotych rocznie, 
  • zobowiązania inwestorów do wspierania lokalnej infrastruktury, szkół czy instytucji kultury. 

Takie rozwiązania budują zaufanie, dają społecznościom wymierne korzyści i zwiększają akceptację inwestycji.  

Jednak to wciąż nie wystarcza. Nawet niewielkie grupy przeciwników mogą opóźniać realizację projektów przez lata, często z powodu dezinformacji lub braku dialogu. Dlatego transparentne konsultacje, szacunek i uważne słuchanie stają się dziś kluczowymi elementami strategii. 

Ryzyka braku działania 

Brak odpowiedniego zaangażowania może zaszkodzić reputacji, nie tylko konkretnej inwestycji, ale całemu sektorowi OZE w regionie. Źle poprowadzony projekt potrafi zniechęcić okoliczne gminy i ostudzić zapał inwestorów. Kolejny etap europejskiej transformacji energetycznej zostanie rozstrzygnięty lokalnie. O sukcesie zdecydują nie tylko polityka czy technologia, lecz przede wszystkim zaufanie, współpraca i wspólne korzyści. Ci, którzy to zrozumieją, będą liderami czystszej i bardziej odpornej przyszłości energetycznej. 

Jak i gdzie Grayling może pomóc 

Dzięki silnej obecności w Europie oraz bogatemu doświadczeniu, Grayling jest wyjątkowo dobrze przygotowany, aby wspierać spójne połączenie ambicji związanych z OZE z wyzwaniami branży. Rozumiemy zarówno realia polityczne, jak i lokalne uwarunkowania. 

Łącząc wiedzę unijną z perspektywą lokalną, pomagamy trafiać z przekazem do właściwych interesariuszy — we właściwym czasie. Skontaktuj się z lokalnym biurem Grayling lub naszym zespołem w Brukseli, aby zwiększyć wpływ swoich działań. 

Autorami tekstu są Maciej Trząski, Senior Account Manager, Grayling Poland oraz Samuel Michel, Account Manager, Grayling Brussels.